RSS
środa, 21 października 2009
Chcesz zmienić pracę? Podglądaj Małysza!

Prawie połowa Polaków przyznaje, że boi się zmienić pracę!


Z badań Portalu Praca.pl wynika, że 42% Polaków boi się zmienić pracę. 50% nie odczuwa tego rodzaju lęku. Niezdecydowanie deklaruje 8%. Taki wynik może być zastanawiający. Jak podkreślają eksperci rynku pracy z Portalu Praca.pl, Polacy zaczynają świadomie planować swoją ścieżkę kariery, ale nadal spora liczba boi się zmian. - Dostępne w Internecie poradniki, czy artykuły uczą nas, że warto określić swoje cele zawodowe, a potem konsekwentnie je realizować – komentuje Izabela Sadowska-Trzcińska, ekspert rynku pracy z Portalu Praca.pl.


Po co zmieniamy pracę?
Wpływa na to wiele czynników: lepsze wynagrodzenie, chęć dalszego rozwoju, konflikty w starym miejscu pracy, poczucie znudzenia obecnym zajęciem, czy w końcu: zwolnienia. Eksperci Praca.pl  zauważyli, że w pewnych dziedzinach wymiana ludzi jest nieunikniona, ponieważ praca jest tam nieciekawa i mało rozwojowa. Istnieją więc sfery działalności, w których następuje rotacja kadr:  sprzedawca, kasjer w markecie, śmieciarz. - Nie możemy mówić o zawodzie, w którym częste zmiany pracy są konieczne. Wynika to przede wszystkim z podejścia samego pracownika, czy ma on zaplanowaną ścieżkę swojej kariery, czy „skacze z kwiatka na kwiatek” – dodaje Sadowska-Trzcińska.


Zmiana pracy często bywa także wielkim stresem, gdyż niesie za sobą wiele niewiadomych. Obawiamy się, czy podołamy nowym obowiązkom, nie mamy wiedzy na temat atmosfery pracy w nowym miejscu, zastanawiamy się czy nowy pracodawca zapewni nam stabilne warunki zatrudnienia.


– Zmiana nie jest niczym stresującym dla ludzi z doświadczeniem w branżach, które przeżywają rozkwit, czy specjalizacjach, które są niezbędne dla funkcjonowania firmy. Z reguły na brak pracy nie narzekają finansiści, farmaceuci, informatycy, czy dobrzy sprzedawcy. Najłatwiej zmienić pracę osobie, która pragnie przejść do firmy z podobnej branży. Pracodawcy preferują takich właśnie kandydatów uważając ich za fachowców, którzy mogą wnieść do firmy świeże spojrzenie, nowe pomysły, a czasem przynieść wartościowe kontakty – mówi Michał Filipkiewicz, kierujący działem marketingu w Portalu Praca.pl.

 

Jak istotne jest „zarządzanie zmianą” w sytuacji, kiedy planujemy zmienić pracę?

Zmiana pracy może stać się krokiem milowym w osiągnięciu szczytu kariery. Jeśli świadomie buduje się ścieżkę kariery, „zarządzanie zmianą” jest bardzo ważne. Co jednak najważniejsze: tą zmianą musi zarządzać pracownik, czyli nie może ona wynikać z przymusu, np.: być następstwem zwolnienia. Pracownik posiadający wyznaczoną ścieżkę kariery wie jaki: etat, pracodawca czy branża, umożliwiają mu osiągnięcie zaplanowanego celu. Istnieją dwie odmiany „zarządzania zmianą”: gdy sami decydujemy o zmianie i gdy to inni decydują za nas.


Z sondażu Portalu Praca.pl wynika, że prawie połowa Polaków boi się zmienić pracę. Czy takiej osobie może pomóc agent kariery?


Praca agenta jest jak praca trenera ze skoczkiem narciarskim. Agent pracuje nie tylko nad techniką, ale również nad postawą i wiarą kandydata we własne siły. Podobnie było z Adamem Małyszem. Zna doskonale zadania do wykonania i staje niejednokrotnie na podium, a mimo to cały czas potrzebne są mu wskazówki trenera. Sztuką jest nie tylko zarządzać zmianą pracy na poziomie technicznym, ale dostrzegać możliwości i okoliczności zbliżające nas do osiągnięcia sukcesu.


A sukces to m.in. takie zarządzanie zmianą, aby zbliżała ona nas do satysfakcji i robienia tego, co kochamy…


By lepiej zrozumieć na czym polega praca agenta kariery posłużę się przypadkiem zaczerpniętym z mojej książki: „Pracuj z pasją! Znajdź posadę, która da Ci satysfakcję, radość i pieniądze” wydaną przez Grupę Helion. Jedna z moich klientek od czterech lat pracowała jako przedstawiciel handlowy. Sprzedawała artykuły biurowe dla firm. Pragnęła zmiany. Usiedliśmy i zaczęliśmy wspólnie precyzować problemy i szukaliśmy odpowiedzi na następujące pytania: Co lubi robić? W czym jest dobra? Za co chwalą ją inni? Co potrafi robić? Co sprawia jej radość? itd. Z odpowiedzi wynikało, że świetnie gotuje i ma pomysły na przygotowywanie różnych dań. Uwielbia gotować i cieszy się, gdy innym jej dania smakują. Doszła do wniosku, że chciałaby prowadzić restaurację. Moja propozycja była następująca: po pierwsze była przez cztery lata przedstawicielem handlowym. Zaproponowałem jej, abyśmy wykorzystali te doświadczenia. Wyselekcjonowaliśmy pracodawców, którzy szukali przedstawicieli handlowych i byli związani z gastronomią. Odwiedziła różne restauracje, poznała ich problemy i ich lokalizacje. Miała możliwość poznać ludzi, z którymi łatwo nawiązała kontakt, łączyła ich bowiem ta sama pasja – serwowanie posiłków, degustacje. Szybko zatrudniono ją jako przedstawiciela w firmie zaopatrującej restauracje w półprodukty. Po siedmiu miesiącach miała świetne wyniki, lojalnych klientów i propozycje nowego etatu w jednej z restauracji jako szef do spraw zaopatrzenia. Jednym słowem zmierza w wyznaczonym przez siebie kierunku i jest szczęśliwa.


Dlaczego decydujemy się na zmianę pracy?

Podejmujemy decyzję o zmianie pracy głównie z dwóch przyczyn. Po pierwsze: praca, czy stanowisko jakie piastujemy już nam nie odpowiada. Taka zmiana nie jest konstruktywna. Po drugie, zmieniamy pracę świadomie, w celu osiągnięcia kolejnego przystanku, w efekcie zwiększamy własne możliwości, przybliżając się do wyznaczonego celu. Takich zmian dokonują osoby, które mają jasno wytyczony dla siebie cel zawodowy. Zdecydowanie lepiej ze zmianą radzą sobie osoby zdystansowane emocjonalnie do takiej sytuacji.

17:47, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lipca 2009
Studia podyplomowe za darmo?

Z końcem 2008 roku nastąpiły korzystne zmiany w ustawie dotyczącej finansowania studiów podyplomowych dla osób bezrobotnych. 

Obecnie koszty takich studiów mogą zostać całkowicie sfinansowane, wcześniej dokładano tylko do 70% czesnego, suma ta nie mogła jednak przekraczać 300% przeciętnego wynagrodzenia – informuje Bernadeta Ignasiak z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu. Co najważniejsze - nawet jeśli bezrobotny znajdzie pracę - finansowanie studiów będzie kontynuowane do ich planowanego zakończenia.

Marek Karczewski, ekspert Portalu Praca.pl uważa, że obecnie głównym kryterium wyboru właściwego kandydata jest przede wszystkim doświadczenie zawodowe, a dopiero potem wykształcenie. Dodaje jednak, że dyplom magistra nie jest dziś tym, co wyróżnia kandydatów, dlatego decydują się oni na studia podyplomowe.
Z badań Portalu Praca.pl, w którym wzięło ponad 2000 respondentów wynika, że aż 64% Polaków nie pracuje w swoim wyuczonym zawodzie, 6% przyznało, że dokształca się i przekwalifikowuje, 25% przyznaje, że zawód wykonywany jest zgodny z zawodem zapisanym na dyplomie, zaś reszta wybrała w ankiecie kategorię „inne”, co można tłumaczyć tym, że ich zlecenia tylko po części pokrywają się z tym, czego wcześniej się nauczyli.  
Dorota Wilkanowicz z BIGRAM S.A. Personnel Consulting, wyjaśnia z kolei, że decyzję o podjęciu nauki na studiach podyplomowych pracownicy podejmują najczęściej z dwóch powodów: pragną rozwinąć wiedzę uzyskaną podczas studiów magisterskich lub uporządkować i ukierunkować swoją wiedzę związaną z obejmowanym stanowiskiem. A zatem zarówno polonista, jak i osoba kończąca marketing i zarządzanie, może podjąć naukę na studiach podyplomowych o kierunku PR i komunikacja, a ich dyplomy będą równoważne z dyplomem np. magistra dziennikarstwa, gdyż istotnym dla pracodawcy aspektem są doświadczenie i sukcesy zawodowe kandydata – dodaje Wilkanowicz. 

Najczęściej wybierane kierunki
Studia podyplomowe są więc szansą dla osób, które ukończyły studia licencjackie, czy magisterskie na kierunku, który tak naprawdę nie do końca spełnił ich oczekiwania i chciałyby się przebranżowić. Marek Karczewski, ekspert Portalu Praca.pl, uważa, że często właśnie dopiero wybór studiów podyplomowych jest ściśle związany z obecnie wykonywanym zawodem. A lista kierunków podyplomówek jest naprawdę olbrzymia i tak np. na Uniwersytecie Warszawskim obecnie można wybierać spośród ponad 130 kierunków. Jak donosi Anna Korzekwa, rzecznik UW, od lat największym zainteresowaniem cieszą się te na Wydziale Prawa i Administracji oraz na Wydziale Zarządzania, natomiast najmniejsze powodzenie mają m.in. studia filozoficzne, studia wiedzy o krajach rozwijających się, studia wiedzy o przyrodzie dla nauczycieli, studia podyplomowe doradztwo i planowanie karier osób niepełnosprawnych. 

Po magisterce studiach na podyplomówkę
Korzekwa informuje, że uczestnikami studiów podyplomowych są głównie osoby przed trzydziestką, które niedawno skończyły studia magisterskie. Zależy im na uzupełnieniu wiedzy zdobytej na studiach i zwiększeniu swojej przewagi na konkurencyjnym rynku pracy. Druga grupa – informuje rzeczniczka UW, to osoby po 40, które myślą np. o przekwalifikowaniu, zmianie zawodu, albo po prostu chcą "zaktualizować" swoją wiedzę.  

Wciąż za drogo
Bez wątpienia dla wielu kandydatów dobre chęci do podnoszenia lub zmiany swoich kwalifikacji nie wystarczą, gdyż jak wiadomo studia podyplomowe kosztują. Magdalena Ochwat, rzeczniczka Uniwersytetu Śląskiego, informuje, że koszt jednego semestru waha się od 1400 do 2000 zł, najmniej płaci się za jeden semestr studiów podyplomowych na Wydziale Teologicznym – 1200 zl. Na pozostałych wydziałach jeden semestr studiów kształtuje się różnie i wynosi średnio ok. 1700 zł.  Koszt studiów podyplomowych na jednego słuchacza zależy od liczby słuchaczy, im większa liczba słuchaczy tym koszt studiów mniejszy – dodaje rzeczniczka.  

Kapitał Ludzki
A co z osobami, które chciałyby się dokształcać na studiach podyplomowych, lecz ograniczeniem są pieniądze, a dokładnie ich brak? Tutaj warto na bieżąco śledzić poczynania, które toczą się w tej kwestii w ramach Programu Kapitał Ludzki.

Anita Zielińska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, przekonuje, że  w ramach  Programu  Operacyjnego  Kapitał  Ludzki,  współfinansowanego  ze środków  EFS  istnieje  wiele  możliwości  realizacji  wsparcia  w zakresie studiów  podyplomowych. I tak, uczelnie, które otrzymają środki z takiego programu mogą otwierać kierunki studiów podyplomowych, które muszą być jedynie zgodne z danym priorytetem realizowanym przez PO KL, dotyczącym przede wszystkim grupy docelowej oraz zakresu tematycznego dofinansowanych studiów.
Szczegółowe  warunki  dotyczące  zasad  przeprowadzania  naboru  na  studia podyplomowe  oraz  sposobu  ich  refundacji  są  określane przez instytucję organizującą  konkurs  lub  beneficjenta  realizującego projekt zawierający taką formę wsparcia – mówi Zielińska.

Potwierdzeniem, że dla wielu chętnych ograniczeniem w kształceniu na studiach podyplomowych są pieniądze, jest sytuacja na Uniwersytecie Warszawskim. Jak podaje  rzecznik UW, Anna Korzekwa w roku akademickim 2007/08 na Uniwersytecie Warszawskim było 8837 słuchaczy studiów podyplomowych, w tym roku jest ich 6819. Spadek liczby słuchaczy jest wywołany prozaiczną przyczyną – mówi Korzekwa, w ubiegłym roku było na uniwersytecie kilka kierunków studiów finansowanych z funduszy strukturalnych UW (m.in. studia dla nauczycieli drugiego przedmiotu oraz studia dla nauczycieli dot. kształcenia przez internet) i ich uczestnicy nie musieli płacić za uczestnictwo w zajęciach. Chętnych było więc wielu, a w tym roku uczelnia niestety nie otrzymała dofinansowania z funduszy unijnych na prowadzenie tego typu studiów – dodaje rzeczniczka. Również na Uniwersytecie Śląskim studia podyplomowe współfinansowane ze środków unijnych cieszyły się powodzeniem. Jak mówi Ochwat, rzeczniczka UŚ, w latach 2006-2008 uczelnia zrealizowała dwie trzysemestralne edycje takich studiów. Chętni mogli kształcić się na studiach podyplomowych dla nauczycieli w zakresie ICT, języków obcych i drugiego przedmiotu oraz w zakresie szkolnego doradcy zawodowego. Na UŚ ze studiów podyplomowych finansowanych przez EFS skorzystało łącznie 3373 osoby – dodaje Ochwat.

14:31, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 stycznia 2009
Rekrutacja to nie hokej!

Starasz się o pracę w poważnej firmie. Wysyłasz CV, a po każdym kolejnym etapie rekrutacji nabierasz nadziei, że wymarzona praca jest tuż tuż. Nagle jednak telefon przestaje dzwonić. Mija kilkanaście dni, zanim zorientujesz się, że firma po prostu nie ma ochoty już z tobą rozmawiać.
- Takie zachowanie to zwykłe lenistwo lub brak kultury i źle świadczy o firmie prowadzącej rekrutację – uważają eksperci rynku pracy.

Jaka rekrutacja, taka firma
32-letnia Ewa z Katowic od kilku miesięcy szuka pracy. Już kilkakrotnie spotkała się z sytuacją, że rekrutacja, która wyglądała na bardzo poważnie prowadzony proces, w którymś momencie nieprzyjemnie się urwała. – Najbardziej rozczarowywała mnie sytuacja, kiedy firma w trzecim etapie rozmów prosiła mnie o przygotowanie pomysłów na strategię rozwoju działu, w którym miałam pracować. Nie wiem, czy plan który przygotowałam został wykorzystany, mimo że ja nie zostałam zatrudniona, ale trudno nie odnieść wrażenia, że w ten sposób firma tanim kosztem wyciągała z ludzi dobre pomysły – żali się Ewa. – Byłoby na miejscu, gdyby powiedzieli chociaż „dziękujemy za poświęcony nam czas“ – dodaje.
Zdaniem Joanny Piec-Gajewskiej, eksperta rynku pracy Portalu Praca.pl, sposób traktowania kandydata do pracy to świadectwo, jakie firma wystawia sama o sobie. – Rekrutacja to test obustronny, nie tylko firma ocenia kandydata, ale także on powinien oceniać firmę. Warto być krytycznym i zwracać uwagę na to, jak zachowują się rekrutujący, jakie pytania zadają, czy nawet jacy ludzie pracują w tej firmie – mówi Joanna Piec-Gajewska. – Firmy zazwyczaj są spójnymi organizacjami. Jeżeli widzimy, że osoba tam pracująca zachowuje się nieuprzejmie, możemy przypuszczać, że jest tak w całej firmie – dodaje. Zdaniem ekspertki Portalu Praca.pl informowanie o wynikach procesu rekrutacji, to jedna z absolutnie podstawowych zasad rekrutacyjnego savoir vivre’u. – Kilka słów, choćby: „dziękujemy, zdecydowaliśmy się podjąć współpracę z innym kandydatem“, to niewielki wysiłek dla firmy, a dla rekrutowanej osoby jest to ważne – mówi Piec-Gajewska.

 Więcej informacji na  Ogłoszenia Budowlane

14:38, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 listopada 2008
Czy Polacy mają świadomość, że można szukać pracy nie wychodząc z domu?
W ciągu jednego miesiąca Portal Praca.pl odwiedza kilkaset tysięcy użytkowników. Odnaleźć tu można ogłoszenia na najbardziej topowe stanowiska, bo polski rynek pracy na szczęście nie przypomina już tego sprzed kilku laty. Kandydaci do pracy prześcigają się w formach swoich aplikacji, a pracodawcy urządzają castingi w sieci,zamieszczaja ogrom zleceń np.zlecenia budowlane coraz bardziej podnosząc poprzeczki. Niektórzy szukają nawet inżynierów, którzy oprócz tego byliby też lingwistami, sprzedawcami i… strach pomyśleć kim jeszcze. Świadomość rośnie i myślę, że będzie jeszcze większa.
14:21, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 listopada 2008
Zatrzymać jak najdłużej
Rząd chce, żeby starsi pracownicy, którzy ukończyli 50 lat, jak najdłużej pozostawali na rynku pracy. W przyjętych właśnie założeniach do programu dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku powyżej 50 lat przewiduje stworzenie zachęt do zatrudnienia osób starszych i zwiększenie efektywności ich pracy. Rząd będzie też promować w firmach politykę zatrudniania wiekiem, profilaktykę zdrowotną pracowników, a także zmniejszać możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury lub inne świadczenia pozwalające na dezaktywizację. Program rządowy jest pierwszą próbą systemowej aktywizacji starszych pracowników. Warunkiem powodzenia programu rządowego jest wprowadzenie w życie ustawy o emeryturach pomostowych, która ograniczy prawo do odchodzenia na wcześniejsze emerytury. Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, podkreśla, że rząd już realizuje postulat promocji zatrudniania starszych pracowników przez dofinansowywanie szkoleń i zmniejszenie kosztów pracy. Konkretne propozycje znalazły się w nowelizacji ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która została skierowana do Sejmu i ma wejść w życie od stycznia 2009 r. Rząd liczy na to, że wprowadzenie w życie tych postulatów spowoduje, że 50%. osób w wieku 55-64 lata do 2020 roku będzie pracowało. Obecnie odsetek ten wynosi 29,7%.
13:30, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 czerwca 2008
Co druga firma da podwyżki - zlecenia budowlane
Dotychczas najszybciej pensje rosły w budownictwie, przemyśle przetwórczym, rolno-spożywczym oraz handlu. Jednak według Konfederacji Pracodawców Polskich podwyżki będą również w tych branżach, w których pracownicy do tej pory nie domagali się głośno podwyżek. W tym półroczu podwyżki planuje 25% przedsiębiorstw. W drugiej połowie roku kolejne 20-30%. Oznacza to, że do końca roku pensje wzrosną w co drugiej firmie w zlecenia budowlane .

Z informacji przedstawionych przez GUS wynika, że w kwietniu średnia płaca, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, była wyższa o 12,6%. Obecnie w sektorze przedsiębiorstw wynosi ona 3 137,74 zł. Ten niespotykany w ostatnim czasie wzrost oznacza, że dla pracodawców podwyżki pensji są wciąż najskuteczniejszym sposobem pozyskiwania nowych i zatrzymywania obecnych pracowników.

Przedsiębiorcy obawiają się, że zwiększanie kosztów pracy sprawi, że będą one mniej konkurencyjne. Zwłaszcza że ich zyski maleją także z innych powodów. Należą do nich: coraz silniejszy złoty, osiąganie pułapu nasycenia rynku niektórymi produktami, drożejące kredyty, brak wykwalifikowanych pracowników.

Choć w 2008 r. średnie tempo wzrostu płac ma osiągnąć poziom ok. 12%, to jednak stopniowo skłonność przedsiębiorców do ulegania płacowym roszczeniom pracowników będzie się zmniejszała. W opinii KPP, przyczynią się do tego m.in. obniżenie konkurencyjności cenowej polskich firm i ograniczenie dynamiki popytu. Negatywnych skutków tych czynników nie złagodzi wzrost wydajności pracy i wielkości produkcji. Postępują one bowiem wolniej niż wzrost wynagrodzeń.
21:12, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 maja 2008
Nowe miejsca pracy w Drawsku
Dzięki inwestycji firmy Kabel-Technik-Polska z Czaplinka do końca przyszłego roku w Drawsku Pomorskim powstanie co najmniej 200 nowych miejsc pracy. Rada Miasta podjęła uchwałę o przekazaniu spółce bez przetargu w wieczyste użytkowanie działki o powierzchni 2,6 ha. Radni są przekonani, że to dla miasta świetny interes. Mieszkańcy Drawska Pomorskiego o tej inwestycji mówili już o d kilku miesięcy. Oprócz Drawska Pomorskiego o lokalizację fabryki na swoim terenie zabiegały samorządy Złocieńca i Kalisza Pomorskiego. W późniejszym czasie również Białogardu i Szczecinka.

Przedstawiciele inwestora mają nadzieję, że inwestycja rozpocznie się jeszcze w tym roku. Plany zakładają, ze inwestor do końca 2009 roku uruchomi zakład, w którym na początku znajdzie pracę 100 osób, a później co najmniej 200 osób. Zakład będzie produkował wiązki kablowe, szafki i pulpity sterownicze dla firm motoryzacyjnych i telekomunikacyjnych w całej Europie.
17:04, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 marca 2008
Polskie firmy szukają pracowników
Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia dla II kwartału 2008 roku został opracowany na podstawie wywiadów indywidualnych obejmujących reprezentatywną grupę 924 pracodawców w Polsce. Wszyscy uczestnicy badania odpowiedzieli na pytanie: - Jakie są przewidywania dotyczące całkowitego zatrudnienia firmy w Pana/ Pani oddziale w ciągu trzech miesięcy, do końca czerwca (kwiecień, maj, czerwiec) w porównaniu do obecnego kwartału (styczeń, luty, marzec)?

Jak przedstawia tabela poniżej, 33% pracodawców w Polsce planuje zwiększenie całkowitego zatrudnienia w najbliższym kwartale, a tylko 3% planuje zwolnienia. To bardzo dobry wynik w porównaniu do innych krajów, które objęto badaniem.
03:57, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2007
Rząd: Dynamika wzrostu zatrudnienia wyhamuje?

W najbliższych miesiącach należy spodziewać się wyhamowania wzrostu dynamiki zatrudnienia - napisali w komentarzu analitycy Ministerstwa Gospodarki.

GUS podał w poniedziałek, że przeciętne zatrudnienie (ogłoszenia o prace ) w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w listopadzie 2007 r. w stosunku do ubiegłego miesiąca o 0,3 proc. i wyniosło 5.233,4 tys. osób.

"Pomimo że dynamika zatrudnienia w listopadzie uległa nieznacznemu spowolnieniu w stosunku do października br., trend systematycznego wzrostu zatrudnienia, który jest efektem dobrej kondycji przedsiębiorstw oraz rosnącej konsumpcji, powinien się utrzymać. Najwyższy od lat 5-proc. wzrost zatrudnienia w skali roku był równy wzrostowi osiągniętemu w październiku, co świadczy o utrzymującym się wysokim popycie na pracę. Jednak w najbliższych miesiącach należy spodziewać się jego spowolnienia, co będzie efektem czynników koniunkturalnych oraz sezonowych" - napisano w komentarzu praca .

GUS podał również, że przeciętne wynagrodzenie miesięczne w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w tym samym miesiącu 3.092,01 zł i było o 12 proc. wyższe niż w listopadzie ubiegłego roku

"12-proc. wzrost przeciętnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w stosunku do listopada ubiegłego roku był najwyższy od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przekroczył też rekordowy dotychczas wynik osiągnięty w październiku br., kiedy średni miesięczny wzrost wynagrodzeń wyniósł 11 proc. To wynik braku pracowników na rynku, a także, w ujęciu długookresowym, procesu konwergencji wysokości płac z poziomami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej" - napisano w komentarzu.

W stosunku do miesiąca ubiegłego wzrost przeciętnego wynagrodzenia w listopadzie br. wyniósł 4,8 proc.

"Tak znaczny wzrost płac w skali miesiąca wynikał z rozpoczęcia wypłat dodatkowych świadczeń pieniężnych, szczególnie w górnictwie i energetyce. Jednak kumulacja tych wypłat przypadnie na grudzień br" - napisano.
18:32, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2007
Przenoszenie nadgodzin na umowę-zlecenia

Proszę o podliczenie wypłaty mojej i męża, jeżeli przepracowaliśmy: mąż - 176 godzin + 10 dni opieki; ja - 168 godzin + 10 dni L4 (100% ciąża) Oboje pracujemy w firmie ochrony, mamy podpisane umowy o pracę i jednocześnie umowy zlecenie (z firmą "siostrą"), pozwala to pracodawcy przenosić nadgodziny, pracę w nocy na konto umowy zlecenia. Jeżeli w związku z ciążą jestem na L4 na umowie o pracę, to czy jestem też w ciąży na umowie zleceniu ? Czy pracodawca musi wypłacać za L4 z umowy zlecenia? Czy może nie wypłacać z tytułu L4 za soboty, niedzielę i święta? (Dominika)

Odpowiedź eksperta

Niestety nie mogę obliczyć wypłaty, gdyż nie mam danych o wynagrodzeniu i o okresie, za który je obliczyć. Postępowanie pracodawcy (zlecenia z firmą siostrą) jest niezgodne z przepisami i jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika, które od 1 lipca b.r. jest wyżej karane. Nie jest Pani ubezpieczona z umowy zlecenia , zatem pracodawca teoretycznie nie ma obowiązku wypłacać za chorobę podczas ciąży. Piszę teoretycznie, bo jest tu modelowy przykład wykroczenia przeciwko prawom pracownika i sąd pracy uzna, że jest to umowa o pracę z tym samym pracodawcą i że należą się od niego odpowiednie świadczenia. Kobiet w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych i w nocy! Zatrudnianie w takich wypadkach jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika. Pani pracodawca rażąco narusza przepisy prawa pracy i wyniku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy zapłaciłby wysokie kary. Może Pani rozwiązać umowę zlecenia i pracować tylko na podstawie umowy o pracę. Ponieważ jest Pani w ciąży, pracodawca nie może wypowiedzieć Pani umowę o pracę.
22:17, pracowniktygodnia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2